O postanowieniach słów kilka

Klaudia
0 skomentuj

Pierwszy dzień nowego roku to przeważnie czas postanowień noworocznych. Czysta karta, nowy rok-nowa ja i inne takie. Ja, odkąd pamiętam, bojkotowałam noworoczne postanowienia. Dlaczego? Bo nie potrzebowałam nowego roku, by wprowadzić zmiany do mojego życia. W zeszłym roku coś mnie jednak podkusiło, żeby postanowienie mieć. Pisałam o tym już w poprzednim poście z rocznym podsumowaniem czytelniczym. Chciałam czytać więcej i zaczęłam czytać co-dzien-nie. W ten sposób z czytania 7 książek rocznie przeszłam do 21 i mam nadzieję pobić ten rekord w 2020 roku. Fakt, że mi się udało bardzo zmobilizował mnie do działania, więc w tym roku mam aż 4 postanowienia, w których zamierzam wytrwać, zamieniając je po prostu w nawyki. W dwóch z moich postanowień pomogą mi lubiane przeze mnie Youtuberki 😀

#1 ĆWICZENIA

Postanowieniem numer jeden zrodziło się dzięki Adriene z kanału Yoga With Adriene, z którą ćwiczę już od jakiegoś czasu. Uwielbiam jej energię, spokojny głos i sposób w jaki prowadzi swoje internetowe zajęcia. Adriene co roku organizuje styczniowe wyzwanie z jogą, a w tegorocznym postanowiłam wziąć udział i ja. Joga każdego dnia przez calutki miesiąc – liczę, że wyrobi to we mnie nawyk ćwiczeń fizycznych, których bardzo brakuje w moim siedzącym trybie życia.

#2 POLIGLOTKĄ BYĆ

Miałam kiedyś marzenie, żeby zostać poliglotką, lecz niestety, marzenie poszło w zapomnienie… Poza tym, że oczywiście znam język polski, znam także język angielski na poziomie C1 oraz francuski na poziomie A2, który zdecydowanie mnie nie zadowala. Chciałabym też w końcu nauczyć się włoskiego, ale nie zacznę nauki kolejnego języka, póki nie dojdę z francuskim chociaż do poziomu B2, bo wiem, że będą mi się mylić. Z pomocą przyszła Sandra z kanału Madame Polyglot. Organizuje ona noworoczne wyzwanie poliglotki, w którym startuję właśnie z językiem francuskim, i mam nadzieję, że pomoże mi ono w pracy nad moją systematycznością i w ułożeniu planu działania na najbliższy rok.

#3 PISZ PISZ PISZ

Już całkiem sama, wymyśliłam sobie wyzwanie pisarskie. Moją wymarzoną pracą jest pisanie powieści. Jednak nie zostanę przecież pisarką, nie pisząc systematycznie! Notes mam zawsze ze sobą i czasami piszę w nim różne, opowiadania, wiersze… Ale nie robię tego zbyt regularnie. Także od 1 stycznia 2020 roku piszę codziennie – chociaż kilka zdań przed snem.

#4 IT’S ALL ABOUT THE MONEY

Moje ostatnie postanowienie dotyczy zakupów. Przez ostatni rok kupowałam kompulsywnie. Nie wiem, skąd wzięła się u mnie nagle taka tendencja. Może wyższa pensja uderzyła mi do głowy? Może próbowałam w taki głupi sposób wyładować stres? No nie wiem. W każdym razie wprowadziła ona chaos do mojego życia. Pieniądze zaczęły przeciekać mi przez palce, a w mieszkaniu coraz trudniej było utrzymać porządek. Zdecydowałam więc, by w 2020 roku nie kupować. Nie będę wydawać pieniędzy na nic poza jedzeniem, doświadczeniami (kino, teatr, wakacje), nauką (konwersacje, korepetycje) i oczywiście rachunkami. Kupowanie ubrań idzie w odstawkę. Jestem pewna, że mam ich wystarczająco dużo. Wyjątek stanowi kupowanie bielizny, ale tylko wtedy, kiedy naprawdę będę potrzebować nowej. Nie zamierzam też kupować książek. W domowej biblioteczce uzbierała mi się całkiem pokaźna kolekcja książek „do przeczytania” i zamierzam się nią zająć. W momencie, kiedy wyczerpię limit – będę wypożyczać z biblioteki lub, w ostateczności, kupować e-booki.

To już wszystkie moje postanowienia. Do tego ostatniego pragnę zaprosić także was! Oczywiście, na waszych zasadach. Chyba każdemu z nas przyda się czasami taki zakupowy detoks. Piszcie, czy wchodzicie w to ze mną i czy poza tym macie jakieś inne noworoczne postanowienia.

Zdrowia, szczęścia i spełnienia w 2020 roku dla Was!

Zostaw komentarz